logo Turnieju Legnica Cantat link do strony logo Satyrykonu link do strony
logo LCK
logo BIP link do strony logo Letniej Akademii Filmowej link do strony
O Nas     Kalendarium     Działalność     Zajęcia     Przetwarzanie danych osobowych

BOBBY McFERRIN z punktu słyszenia jazzfana - cz.II


Zapraszamy do przeczytania drugiej części bardzo ciekawego artykułu o Bobby McFerrinie, autorstwa Cezarego Bukowskiego:


GŁOS

Określenie „człowiek-orkiestra”, jakim często obdarza się Bobby McFerrina, nie wydaje się najszczęśliwsze. Kojarzy się z kimś obwieszonym instrumentami. Konotacja nieco jarmarczna. Orkiestrą Bobby'ego McFerrina jest jego głos, ale dyrygentem zawsze pozostaje wyobraźnia. Głos wykorzystuje na wszelkie możliwe i niemożliwe sposoby – przeskakuje od falsetu do rejestru piersiowego (cztery oktawy!). Rozmaicie wydobywa go i przekształca – choćby przykładając mikrofon w okolice krtani albo „wachlując się” nim podczas śpiewu. Bawi się barwą. Kto tak jak on potrafi naśladować trąbkę z tłumikiem? Więcej, za każdym razem słyszymy „trębacza” o rozpoznawalnym tonie! Tak, to „gra” Bobby McFerrin! Odrębny jest również jego styl jako „basisty”. Ale właściwie dlaczego miałby ograniczać się do głosu? Ma przecież ciało. Mową ciała jest nie tylko gest. Zęby stanowią doskonałe kastaniety. W klatkę piersiową można uderzać aż dudni. A ubranie? Pocieranie mikrofonem o podkoszulek daje ciekawy efekt... Ten człowiek ma niezwykły dar – wszystko, czego dotknie, zamienia w muzykę.

FIESTA

Wszyscy znamy upodobanie McFerrina do wciągania publiczności do wspólnej zabawy. Podczas koncertu profesor Bobby odpytuje prymusów z pierwszego rzędu – intonuje wraz z nimi jakąś prostą, ostinatową figurę rytmiczną, która staje się podstawą jego improwizacji. Dzieli publiczność na głosy, przekształcając ją w gigantyczny chór. Każe powtarzać frazy, zupełnie jak na jakimś koncercie rockowym. Oczywiście i tu pojawia się element parodii i humoru, kiedy podrzuca publiczności nieartykułowane dźwięki, których za nic nie da się powtórzyć. Wszystko kończy uzdrawiający śmiech – czy te niekontrolowane wstrząsy brzucha, jakie mu towarzyszą, nie przywracają na chwilę zaburzonej harmonii świata? Filozofia śmiechu nie musi być powierzchowna.

Ciąg dalszy nastapi...



Źródło:   2010-03-04


 

   Dzieje się







 
                   


© Legnickie Centrum Kultury 2003-2019   tel. 76 723-37-00   e-mail: lck@lck.art.pl