O Nas     Kalendarium     Działalność     Zajęcia     Przetwarzanie danych osobowych

Grand Prix dla gimnazjalistki z Warszawy, moc wzruszeń i śmiechu - XXI LAF za nami!


- Nie sądziłam, że otrzymam za mój film choćby wyróżnienie. Tyle innych, dobrych filmów przecież powstało... A dostałam Grand Prix! Jestem ogromnie zaskoczona - powiedziała nam w sobotni wieczór Joanna Olech, gimnazjalistka z Warszawy.
Jej film "Sen" Jury XXI Legnickiej Akademii Filmowej uznało za najlepszy, który powstał podczas tegorocznych warsztatów filmu animowanego i uhonorowało obraz główną nagrodą - Grand Prix.
Joanna, gdy usłyszała werdykt, nie kryła emocji - bez chusteczki się nie obeszło! Potem odebrała nagrodę z rąk Doroty Purgal, wiceprezydent Legnicy.





Po Gali Festiwalowej Joasia powiedziała nam:
- Nigdy wcześniej nie miałam do czynienia z tworzeniem filmu animowanego. To był mój pierwszy raz! A na warsztaty do Legnicy przyjechałam zachęcona przez siostrę, która uczestniczyła we wcześniejszych latach w LAF. Ciągle nie mogę się nadziwić, że otrzymałam Grand Prix! Jeszcze nie wiem, czy w przyszłości zostanę animatorem, ale wiem, że napewno chcę przyjechać do Legnicy na warsztaty za rok.
Gratulujemy Joannie!

Podczas Gali Festiwalowej wyświetlonych zostało 30 filmów - owoców naprawdę ciężkiej pracy, którą młodzi ludzie z całego kraju wykonali przez 10 dni warsztatów. Filmy były przeróżne - od zabawnych bajek, przez dojrzalsze obrazy, niosące ze sobą życiowe mądrości, po film wykonany w technice 3D - warsztaty 3D już drugi rok odbywają się podczas LAF, równolegle z warsztatami animacji tradycyjnej.
Każdy film publiczność nagradzała gromkimi brawami. Wielką furorę zrobił obraz "Dwa statki", autorstwa zaledwie pięcioletniej Laury Pawlik (na zdjęciach poniżej dziewczynka w różowym sweterku). Jej film opowiadał o tym, jak to kosmici budowali w kosmosie... lodziarnię, żeby móc jeść pyszne lody. Pełna zaskakującycyh zwrotów akcja, mogąca urodzić się wyłącznie w wyobraźni dziecka, rozbawiła publiczność niemal do łez. Niewątpliwego uroku obrazowi dodała rezolutna autorka, która w brawurowy sposób spełniła rolę narratorki.
- Pomagałem Laurze przy tym filmie i muszę przyznać, że to, co zobaczyliśmy na ekranie, to tylko mały wycinek potoku jej niesamowitych pomysłów - uśmiechał się Stanisław Lenartowicz, jeden z najznakomitszych w Polsce animatorów, współtwórca polskiej wersji "Ulicy Sezamkowej", jeden z wykładowców LAF.
O tym filmie szeptano w kuluarach, że gdyby był brany pod uwagę w klasyfikacji konkursowej, mógłby powalczyć o jedną z ważniejszych nagród. Jednak filmy wykonane przez dzieci do 10 roku życia nie są oceniane w konkursie LAF. Wszystkie maluchy otrzymują równorzędne wyróżnienia.





Niezykle pogodny film stworzyli także podopieczni Wasztatów Terapii Zajęciowej Caritas w Legnicy. Główną rolę w ich zabawnej "Tajemnicy zamku" zagrała Akademia Rycerska oraz uczestnicy warsztatów LAF. Wyróżnienie za film odebrał w imieniu kolegów Bronek Oleksów, który już od pięciu lat bierze udział w LAF i jak mówi - bardzo to lubi! Bo praca nad filmami animowanymi to nie tylko nauka i zabawa, to także wspaniała terapia.



- Film animowany to rodzaj cudu. Ożywia materię. Jednak jego wykonanie wymaga ogromnej cierpliwości, czasu. Wam udało się stworzyć małe, ale prawdziwe dzieła w ciągu zaledwie 10 dni! Dlatego na tych warsztatach nie ma przegranych autorów. Wszyscy, jak jeden, jesteście dziś zwycięzcami - powiedział do uczestników LAF Marcin Giżycki, znakomity znawca, krytyk i historyk filmu animowanego, przewodniczący Jury.



- Mam nadzieję, że teraz, kiedy łyknęliście już bakcyla filmu animowanego, nie przestaniecie tworzyć filmów. Czasy mamy takie, że możecie robić je nawet w swoich domach - już wiecie jak. A jeżeli nawet nie będziecie się nimi zajmować, to zapewne docenicie filmy wykonane przez innych autorów, wiedząc już, jak to trudna i piękna sztuka - dodał Marcin Giżycki.
A już poza oficjalną mównicą szef Jury powiedział nam: - Wzruszyły mnie te filmy, które zobaczyłem na LAF w Legnicy. Są spontaniczne, autentyczne. I myślę, że są bardzo ważne w życiu tych młodych twórców. Bo nawet jeśli w przyszłości zajmą się oni animacją "na poważnie", czego oczywiście z serca życzę, to będą wtedy dorosłymi ludźmi i już nigdy ani oni, ani ich filmy, nie będą tak wolni i spontaniczni jak teraz, kiedy jeszcze są dziećmi.

A oto ci, którzy tworzyli tegoroczną LAF - uczestnicy, wykładowcy, jurorzy, organizatorzy.




Dodajmy jeszcze, że kroczącyh po prawdziwym, czerwonym dywanie gości sobotniej Gali Festiwalowej LAF, witał happeningiem przed kinem "Piast" teatr Klinika Lalek i... to już naprawdę koniec tegorocznej Legnickiej Akademii Filmowej! Kto nie był, niech żałuje. Zapraszamy za rok!

Za zdjęcia serdecznie dziękujemy Krzysztofowi Lewandowskiemu z portalu lca.pl.









MECENASEM lEGNICKIEJ AKADEMII FILMOWEJ BYŁ TAURON DYSTRYBUCJA



Źródło: ego   2013-08-25


 

   Dzieje się







 
                   


© Legnickie Centrum Kultury 2003-2019   tel. 76 723-37-00   e-mail: lck@lck.art.pl