O Nas     Kalendarium     Działalność     Zajęcia     Centrum Seniora


Lista wydarzeń

← Poprzednie | Następne →



 

Wystawa "Ilustracje" Joli Richter Magnuszewskiej

Kiedy: 05.09.2017 - 28.10.2017   godz. 11:00
Bilety: wstęp wolny
Miejsce: Galeria Satyrykon, Legnica, Rynek 36


Finisaż wystawy: 20.10.2017, godz. 18.00, Galeria Satyrykon,
wstęp wolny


JOLA RICHTER-MAGNUSZEWSKA - malarka, ilustratorka. Od 1999 roku wspólnie z mężem prowadzi pracownię Z Innej Bajki. W 2011 roku zadebiutowała jako ilustratorka na łamach magazynu dla dzieci Świerszczyk. Od tego czasu nieprzerwanie ilustruje książki, teksty literackie w Świerszczyku i podręcznikach szkolnych. Współpracuje z wieloma wydawnictwami takimi jak Nasza Księgarnia, Egmont, Literatura, Publicat. Mieszka w Beskidzie Niskim. W swojej twórczości odwołuje się do motywów onirycznych, baśniowych, czerpie inspiracje z folkloru karpackiego. Finisaż wystawy 20.10.2017 godz. 18.00




Na początek absolutny recenzencki banał, ale i pewnik. Jola Richter-Magnuszewska jest naprawdę "z innej bajki". Od wielu lat niezwykle konsekwentnie ją opowiada. Każdą kolejną ilustracją np. w Świerszczyku, z którym współpracę bardzo sobie ceni, każdą kolejną książką, namalowanym obrazem, ciepłym i mądrym słowem na blogu o tytule identycznym, jak nazwa prowadzonej wspólnie z mężem pracowni. Gdy jednak próbujemy precyzyjniej określić naturę owej bajki, zaczynamy zdawać sobie sprawę z paradoksów. Bo innej, to znaczy jakiej? Odmiennej od dawnych baśni? Bajeczek, którymi czasem próbuje się zamydlić dzieciom oczy? Czy może od tego, co przywykliśmy uważać za "współczesny tryb życia"?



Jej ilustracje zwykło się określać jako "pełne powietrza", "otwierające drogę wyobraźni", "oniryczne". Wiele powstało do książek, wierszy (nawet do spektaklu) związanych z ulubioną materią snu, podobno też wówczas "przychodzi" do artystki najwięcej pomysłów. Nieco ogólniej mówiąc - większość obrazów mieści się gdzieś na granicy rozmaitych światów. Dnia i nocy, ducha i materii, sacrum i profanum - by przywołać najbardziej już fundamentalne opozycje. Nawet jeśli powstały w innym celu, większość znakomicie się sprawdzi jako świąteczne kartki. Tak bardzo są przesycone nadzieją i magią, ale i jakąś nieuchwytną tęsknotą za przekroczeniem granic i tym, co do końca nigdy nieosiągalne.



Sporo tu podniebnych lotów (np. na huśtawce), biegów, skoków i pląsów. Pełne dynamiki diagonalne kompozycje i fragmentaryczność to ulubione chwyty ilustratorki. Często też zagęszczając się na marginesach, obrazy zyskują charakterystyczną pustą przestrzeń w środku. Oczywiście, to poniekąd kwestia "techniczna" - po prostu miejsce na tekst - ale też narzędzie pewnej filozofii. Zwróćmy uwagę, jak naturalnie, można rzec "organicznie", ilustracje te wchłaniają w siebie słowa, do których zostały napisane. A z drugiej strony jak łatwo przekształcają się w plakaty lub funkcjonują zupełnie bez tekstu wiodąc swoją własną, intuicyjnie dla każdego zrozumiałą opowieść. I zawsze prowadzą ku czemuś więcej i dalej. Kolejnej stronie, kartce, otaczającemu światu, jak też wszelkim innym światom…



Największy zaś paradoks polega właśnie na tym, jak mocno wszystkie te pełne fantazji obrazy osadzone są w rzeczywistości. "Inną bajkę" Jola Richter-Magnuszewska pisze bowiem właściwie całym swoim, rozgrywającym się na co dzień na skraju Beskidu Niskiego życiem. Wydający się na pierwszy rzut oka utopią świat, w którym nie ma barier między człowiekiem i zwierzęciem, a naturalnym towarzyszem w dziecięcej kompanii są już nie tylko kot i pies, ale też krowa, koza, kaczka czy dzik (o kurach już nawet nie wspominając), dla niej i jej rodziny jest światem realnym. I chwała jej, że właśnie to doświadczenie przemyca do większości ilustracji jako kompensację, alternatywę i wzorzec na przyszłość.



Osobną sprawą jest to, jak artystka tworzy te "matryce" poszczególnych gatunków. Tak chwilami charakterystyczne i udane, że mają szansę zawładnąć masową wyobraźnią na podobieństwo figurek Lizy Larson czy psów z jabłkiem Dana Kesslera. Nieco tylko zindywidualizowane, ale zarazem wzorcowe postaci wędrują z Magnuszewską z książki do książki i aż się proszą, aby się na tych kartkach nie zatrzymać, ale przeniknąć do naszego świata w formie przedmiotów codziennego użytku. Bezpretensjonalnie obojętne na kwestie awangardy i kiczu, nastawione zaś przede wszystkim na przekaz najważ-niejszych pierwotnych prawd i dobrych emocji. Artystka chwilami jakby celowo zaciera granice międzyposzczególnymi "gatunkami" (w tym ludzkim), podkreślając zasadniczą wspólnotę. Można się zastanawiać, czy to próba wyjścia poza wyłącznie "ludzki" punkt widzenia dyktuje tak charakterystyczną dla niej formę ilustracji i perspektywę. Wszystkie te spojrzenia "rybim okiem" czy dystorsje...

/Fragment tekstu do folderu wystawy autorstwa Beaty Zboruckiej/


 

Pliki do pobrania:

1. Folder wystawy

 

Dodaj swój komentarz:

Pseudonim: 

Komentarz: 


Stolica Polski?:
(antyspam) 


   

Newsletter


Wpisz swój adres e-mail jeśli chcesz otrzymywać informacje o koncertach, imprezach, zaproszeniach...


Przetargi

Realizacja nagłośnienia i oświetlenia podczas imprezy "ŚWIĘTO LEGNICY 2017" na terenie lotniska w Legnicy
Ogłoszenie o rozstrzygnięciu przetargu
Przetarg na zakup samochodu osobowo-ciężarowego dla Legnickiego Centrum Kultury.
Przetarg na zakup samochodu osobowo-ciężarowego dla Legnickiego Centrum Kultury / nierozstrzygnięty

[czytaj więcej...]








 
                   


© Legnickie Centrum Kultury 2003-2017   tel. 76 723-37-00   e-mail: lck@lck.art.pl